Święta Góra w Gdyni

Święta Góra w Gdyni


Nawet niewielu mieszkańców Gdyni zdaje sobie sprawę, że na terenie ich miasta znajduje się pradawne miejsce mocy zwane albo Świętą Góra albo Górą Św. Mikołaja. Można ją odnaleźć w dzielnicy Leszczynki całkiem niedaleko ul. Morskiej, jednej z głównych przelotowych ulic miasta. 
Dziś jest to zalesione wzniesienie położone na skrzyżowaniu trzech linii promieniowania geomantycznego. 

Eugeniusz Leciej, bioenergoterapeuta z Gdyni znalazł na placyku przed dawną kapliczką św. Mikołaja silny punkt energetyczny. Wibracje wskazują, że wzgórze mogli wykorzystywać przedstawiciele związanej z Celtami kultury łużyckiej czy tzw. kultury oksywskiej, następnie plemiona pruskie i pomorskie. 
Jest rzeczą naturalną, iż napływające na te tereny plemiona wybierały do kultów religijnych najsilniejsze miejsce mocy w okolicach. Na szczycie Świętej Góry ustawiono ok. 1770 r. kapliczkę poświęconą św. Mikołajowi, patronowi żeglarzy.

Obok kapliczki istniała stara studnia z wodą o niezwykłych właściwościach. Na przełomie XVIII i XIX w. krążyło sporo podań o cudownych uzdrowieniach związanych z wodą z tego ujęcia. 
Kapliczką i cudownym źródełkiem na szczycie góry opiekował się pustelnik. Woda miała stracić cudowne właściwości, gdy jeden z okolicznych rolników, wbrew zakazowi pustelnika, użył uzdrawiającej wody do leczenia zwierzęcia.
Skończyły się pielgrzymki do świętego źródełka. W połowie XIX w. także sama kapliczka uległa zniszczeniu przez zimowe sztormy. 
Przed niespełna dziesięciu laty ustawiono w dawnym miejscu mocy ponownie małe kamienne kapliczki z poświęconymi obrazami oraz krzyże, czyniąc w ten sposób szczyt Świętej Góry z powrotem miejscem kultu religijnego i medytacji. Niezwykle tajemniczo, a być może ze względu na pierwotnie pogański charakter gdyńskiego wzgórza nawet prowokacyjnie, brzmi napis umieszczony w jednej z kapliczek : 
              
                                                          Gdy kult Świętej Góry wróci, miasto się nawróci. 



Innymi miejscami, którym przypisuje się niezwykłe cechy i wiąże się z pradawnymi kultami są góry: 
Zamkowa (Gałęźna) pod Wejherowem, Góra Dębowa koło Orunii czy cmentarzysko z kurhanami na Oksywiu. 
Czar dawnego Trójmiasta jest z pewnością wart poznania. Prastare miejsca mocy Gdańska, Sopotu i Gdyni posiadają swój niepowtarzalny urok. Aż trudno uwierzyć, iż w środku wielkich miast nadal istnieją zaciszne i malownicze miejsca związane z prehistorią, ich pradziejowe kolebki. 
Być może pogański szlak znad Zatoki Gdańskiej zostanie włączony do ofert turystycznych. Oby jednak nie była to nigdy turystyka masowa. 
Póki co, warto indywidualnie wybrać się na święte wzgórza, rozkoszować się przyrodą i korzystać z oddziaływania niezwykłych mocy. 

Tekst: Leszek Matela
Zdjęcia: Michał Hryniewicki


Comments